piątek, 6 czerwca 2014

Prolog



Trzy lata temu
London, Ontario, Kanada

Nie mogła niczego powiedzieć, mogła jedynie modlić się w myślach od Boga, by to co ma się stać już się stało. Przyciśnięta do zimnej ściany drżała nie wiedząc co teraz będzie. Czuła jak zimne ostrze sunie to w górę, to w dół po jej prawym policzku przez co nieustannie wstrzymywała oddech i zamykała oczy bojąc się tego co osoba trzymająca ją w żelaznym uścisku zrobi.
- Proszę - szepnęła, ale jej głos brzmiał jak bełkot, bo jej usta ciągle były zasłonięte jego dłonią. Łkała cicho wsłuchując się w melodię, którą nucił chłopak stojący przed nią. Był niewiele wyższy od niej, wyglądał na chudego ale był bardzo silny. Na rękach miał rękawiczki, cały był ubrany na czarno. Kaptur zasłaniał jego włosy, a maska twarz. Nie widziała jego oczu, nie znała rysów jego twarzy ale miała świadomość tego, że to nie ma znaczenia. I tak tego nie przeżyje. Gdyby tylko była silniejsza, gdyby mogła sięgnąć po cokolwiek ręką albo gdyby po prostu coś odwróciłoby na chwilę jego uwagę mogłaby uciec... Gorączkowo zaczęła myśleć szukając rozwiązania swojego problemu wsłuchując się w dziwnie znajomą melodię, którą nucił chłopak. Tak, to był zdecydowanie chłopak, a nie mężczyzna. Arleen zaczęła się szarpać, próbowała jakoś odsunąć się od ściany, od ciała, które ją przygniatało i dopiero po chwili wpadła na pomysł. Otworzyła usta tak szeroko jak tylko mogła i wgryzła się w dłoń tajemniczego napastnika. Krzyknął pod wpływem bólu dając jej kilkusekundową szansę na ucieczkę. Szatynka niemal od razu rzuciła się do biegu, ale nim się zorientowała poczuła silną rękę łapiącą ja za kostkę i jak długa upadła na chodnik tuż obok starego kosza na śmieci. Jej głowa uderzyła o twardą powierzchnię z wielką siłą zostawiając siniak na czole. Zaświeciło jej się przed oczami, a chwilę później wszystko co widziało kręciło się we wszystkie strony.
Była przestraszona i wściekła, emocje narastały w niej z każdą mijającą sekundą, gdy uświadomiła sobie, że w tym momencie może liczyć tylko na siebie. Nikt jej nie uratuje. Gdyby umówiła się z bratem w innym miejscu, gdyby ten chociaż raz się nie spóźnił...
- Jesteś pieprzonym tchórzem! - wykrzyczała bez zastanowienia, gdy chłopak jednym zdecydowanym ruchem podniósł ją i wepchnął na przeciwległą ścianę. Zacmokał głośno i mało brakowało, a coś by powiedział. Milczał. Przez cały ten czas nie odezwał się słowem co jeszcze bardziej denerwowało Arleen. Mocno chwycił dziewczynę za podbródek odchylając jej głowę do tyłu. Nóż, który chłopak trzymał w dłoni ponownie został przyłożony do jej policzka i z premedytacją został wbity w cienką skórę. Arleen nie panowała nad tym. Głośny, przeraźliwy krzyk wydobył się z jej gardła. Lepka, czerwona krew zaczęła wypływać z bardzo głębokiego nacięcia. Szarpiąc się jeszcze bardziej próbowała uciec jak najdalej od nieznajomego napastnika oraz bólu, który był tak wyraźny. Duża ręka ponownie zasłoniła jej usta, a nóż znowu rozciął skórę nieco wyżej. Wyjąc z bólu Arleen zalewała się łzami, które mieszały się z krwią.
- Błagam - bełkotała krztusząc się.
Chłopak wypuścił nóż, który z brzdękiem spadł na ziemię, a następnie ciasno owinął szyję dziewczyny dłońmi. Miała piętnaście lat. Tylko piętnaście. Była dzieckiem, nastolatką. Czuła jakby coś z niej uchodziło, z każdą sekundą była tylko słabsza i słabsza. Nie widziała absolutnie nic, wszystko się zamazywało, oddalało, dźwięki stawały się cichsze, a obraz zanikał.
Nie mogła złapać oddechu, a im bardziej się szarpała tym chłopak bardziej ściskał jej szyję. Krztusiła się przez brak dopływu powietrza, przez łzy i okropny ból. Powoli traciła świadomość, a życie uciekało z niej jak z zawrotną prędkością. Zbliżała się do końca, ale nie mogła sobie tak łatwo odpuścić i dopiero, gdy całkiem opadła z sił przestała się ruszać. Ogarniała ją ciemność, słyszała jakiś stłumiony głos ale nie potrafiła określić jakie słowa padły i co tak naprawdę się działo. Poczuła lekkość, a potem ponownie okropnie zabolała ją głowa, jakby znowu o coś uderzyła. Zachłysnęła się powietrzem ale nie miało to już większego znaczenia. Jej powieki były zbyt ciężkie, ciało zbyt zmęczone, by mogła coś zrobić. Błagała Boga o wybaczenie za wszystkie grzechy, których się dopuściła. Prosiła go, by jej wybaczył każdą kroplę alkoholu,  wszystkie używki, każde słowo, które wypowiedziała i okropnie bała się otworzyć oczy niepewna tego co może zobaczyć.
Była pewna, że właśnie umarła.

Wybacz Boże, bo zgrzeszyłam,
Bo Cię bardzo zasmuciłam,
Bo Cię grzechy me zraniły
Przebacz Panie Jezu Miły.

 
*   *   *


Siemsooon :) Prolog może być trochę mylący i możecie nie wiedzieć jak do tego wszystkiego doszło, kto napadł Arleen, o co tak naprawdę chodzi ale jeśli będziecie czytać to opowiadanie z uwagą wszystkiego się dowiecie. Sam prolog jest wspomnieniem. Od razu mówię, że rozdziałach też będę trochę skakać w czasie, ale zawsze macie napisane co kiedy się działo i gdzie :) W planach mam planach mnóstwo brutalnych scen, które w ogóle się nie umywają do tego co jest powyżej. Jeśli ktoś chce być informowany zapraszam do wpisania się na listę.
UWAGA! Te osoby, które zostawiły mi namiary na siebie pod "Wstępem" zgodnie z umową zostają poinformowane TYLKO o prologu, więc jak chcecie dostawać powiadomienia o następnych rozdziałach też musicie się tu wpisać.

26 komentarzy:

  1. Kurcze,bardzo ciekawy prolog według mnie i już chcę więcej :) @mycanadianbiebx

    OdpowiedzUsuń
  2. Prolog genialny!! Bardzo ciekawy, już czekam na następny :3
    @Crazy_Wiki94

    OdpowiedzUsuń
  3. Prolog rewelacyjny! Czekam na następny rozdział, życzę weny :) x / @collinsftbower

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny jak dla mnie :) / sirbizxzle

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na nn cudowny blog ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja juz wczesniej wpisalam do inf.
    Wiec jak mozesz dalej inf. To bd bardzo happy
    cudowny blog <3
    @CamillSWAG

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny prolog. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekaam na kolejny , prolog baardzo ciekawy xx. @bieber4eveeer

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne czekam na rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, przypomniałam sobie o Twoim opowiadaniu i tak tam zajrzałam. Zobaczyłam pod spodem rozdziału notkę i jakiś link, no to z ciekawości weszłam. No i cholera, kolejne Twoje opowiadanie będzie na mojej liście czytanych ff. A tego jest mało, haha.
    Urzekłaś mnie tym niby zwyczajnym prologiem. Ma coś w sobie takiego, że po prostu chcę czytać dalej i dalej, dlatego z niecierpliwością czekam na rozdział pierwszy.

    Pozdrawiam, jolobizzle.

    OdpowiedzUsuń
  11. No dziewczyno! szykuje się kolejne świetne opowiadanie z twojej strony.:) podziwiam. @roleyhopes

    OdpowiedzUsuń
  12. wow, czekam na 1 rozdział ;o

    OdpowiedzUsuń
  13. wow, intrygujący. zapisałam się w informowanych

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawie się zapowiada napewno będzie sukcesem
    @LoliszkaXD

    OdpowiedzUsuń
  15. Interesujace.. Ciekawe.. Mi się podoba , chcę wiedzieć jak do tego doszło więc należy przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. hm no zobaczymy co ciekawego wymyślisz

    OdpowiedzUsuń
  17. chetnie zaczne czytac tego bloga, świetny prolog :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się ale zauważyłam masę błędów oraz mylisz czasy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma żadnych błędów ani nie myli czasów, więc czepiasz się tak dla hobby, co? ;)) bo normalnie wypadałoby wymienić te błędy...

      Usuń
  19. Boję się, boje się, boję się. tra lalalala. dopiero zaczęłam to czytać, ale zapowiada się zajebiście fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń